Rodzice bardzo często znajdują się w trudnym miejscu: widzą w zachowaniu swojego dziecka coś niepokojącego, ale jednocześnie słyszą od otoczenia, że „to normalne”, „wyrośnie z tego” albo „przesadzasz”.
W efekcie pojawia się wewnętrzny konflikt: czy ufać sobie, czy innym?
Ten artykuł jest po to, żeby uporządkować ten niepokój-bez oceniania i bez straszenia.
Rodzic spędza z dzieckiem najwięcej czasu. Widzi je w różnych sytuacjach, obserwuje zmiany, reaguje na subtelne różnice w zachowaniu, komunikacji czy emocjach.
Dlatego: „coś mi tu nie pasuje” nie jest przypadkowe.
To często pierwszy sygnał, że warto, tym obawom przyjrzeć się dokładniej.
Najczęstsze sytuacje, które zgłaszają rodzice:
-dziecko „rozumie, ale nie reaguje”
-ma trudność w komunikacji lub mówi mniej niż rówieśnicy
-bawi się inaczej niż inne dzieci
-trudno nawiązać z nim kontakt emocjonalny
-reaguje silnie na zmiany lub bodźce
-w przedszkolu „wszystko jest dobrze”, ale w domu są trudności
Często pojawia się też sprzeczna informacja z otoczenia:„w przedszkolu jest w porządku”, ale rodzic widzi zupełnie inne zachowania w domu.
Dzieci potrafią funkcjonować bardzo różnie w zależności od środowiska.
W przedszkolu:
-struktura dnia jest przewidywalna
-dziecko jest w trybie „dostosowania”
-trudności mogą być mniej widoczne
W domu:
-dziecku „puszcza napięcie”
-czuje się bezpiecznie, więc pokazuje więcej trudnych emocji
-pojawiają się zachowania, których nie widać w grupie
Dlatego brak niepokojących sygnałów w jednej przestrzeni nie zawsze oznacza ich brak w ogóle.
Nie.
Niepokój rodzica nie zawsze oznacza zaburzenie czy diagnozę.
Czasem to:
-etap rozwoju
-trudność adaptacyjna
-wrażliwość sensoryczna
-temperament dziecka
Ale czasem jest to sygnał, że warto przyjrzeć się komunikacji, rozwojowi społecznemu lub emocjonalnemu głębiej.
I właśnie tutaj ważna jest profesjonalna ocena, a nie zgadywanie.
Warto rozważyć konsultację, jeśli:
-niepokój rodzica utrzymuje się przez dłuższy czas
-pojawiają się trudności w komunikacji lub relacjach
-zachowanie dziecka budzi pytania „czy to na pewno rozwój typowy?”
-rodzic czuje, że potrzebuje uporządkowania obserwacji
Konsultacja nie jest „etykietą”. Jest sposobem na zrozumienie dziecka i zdjęcie z rodzica ciężaru niepewności. Rozumienie tego co dzieje się w rozwoju dziecka może przynieść ulgę.
Paulina Patocka-Grania
e -mail: pppaulinapatocka@gmail.com